Ferie spędziłam w domu z książkami, kotem i rodzinką, głównie za sprawą kolana, które rozwaliłam sobie na początku ferii, oraz temperatur, które w połączeniu z kolanem skutecznie zniechęciły mnie do wyjazdów. Zwłaszcza że idąc z mojej wsi do najbliższego PKSa musiałabym się trochę poprzebijać przez zaspy ![;) ;)]()
Przed wyjazdem zdążyłam skoczyć jeszcze na dwa spotkania kół, wreszcie zaczęłam jedną prackę pisać.
Jutro znowu na zajęcia, a na razie trzeba nadrobić zaległości blogowe, zarówno w pisaniu, jak i w czytaniu. ;]

Przed wyjazdem zdążyłam skoczyć jeszcze na dwa spotkania kół, wreszcie zaczęłam jedną prackę pisać.
Jutro znowu na zajęcia, a na razie trzeba nadrobić zaległości blogowe, zarówno w pisaniu, jak i w czytaniu. ;]