Komentarz do wpisu Szafki do łazienki i lampy:
Byliśmy w sobotę w mieszkaniu. Strasznie się bałam, że ledowe żarówki, które kupiliśmy okażą się trupio-niebiesko-białe. Na szczęście dają przyjemne, ciepłe światło

Przy okazji zakładania umywalki, sedesu i prysznica, zrobili nam taki pierdzielnik, że głowa mała. Nie wspominając już o paprakach elektrykach, którzy porobili dziury w ścianach przy gniazdkach i włącznikach światła i tak zostawili i trzeba było po nich łatać... Jeszcze nam podłogę w kuchni porysowali
No ale nic, mam kilka zdjęć

z łazienki
ostatecznie wcale nie tak źle to podwyższenie wygląda. Bałam się, że będzie się rzucać w oczy i w ogóle będzie dużo wyższe. A tak jest spoko. Mamy tyyyle miejsca pod prysznicem <3 i G. nie będzie musiał się schylać pod deszczownią (deszczownicą?), żeby umyć głowę

kuchnia - lampy nad stołem (zapomniałam zrobić zdjęć podwieszanego sufitu z halogenami)
i nasza "gwiazda śmierci" w sypialni

Stwierdziliśmy z G., że właściwie już tylko wystarczyłoby zamontować jakieś rolety w oknach, przewieźć kilka mebli i sprzętów, które i tak stoją i czekają i już da się mieszkać
