Nie będzie to nic nowego jak napiszę, że "fachowcy" mnie po raz kolejny osłabili. Pan od płytek był niezbyt szczęśliwy, że chcemy mieć wannę obudowaną mozaiką. "Bo to trzeba dopasowywać, szlifować, to dużo roboty jest..." Dodam, że w tych łazienkach naprawdę nie ma żadnych wymysłów, kafelki mają być ułożone klasycznie, prosto, bez żadnych komplikacji. Wszystko mają rozrysowane, nawet w którym miejscu należy zaczynać kłaść. To co oni robią na co dzień? Nie sądzę, że obudowanie wanny to jest jakiś kosmiczny problem, raczej dość powszechna praktyka. Oni lubią tak wszystko dramatyzować, że niby tyyyyleeee roboty. Chyba tylko dlatego, żeby później móc przywalić słuszną cenę.
↧