Okropnie zaniedbałam ten blog. Nie napisałam nawet, że wyjeżdżam na Ukrainę i w związku z tym jakiś czas nie będę pisać, a wróciłam w zeszły piątek i też zapomniałam, żeby się tu odezwać. Na Ukrainie było świetnie. Poza tym siedzę sama w domu, bo mama i Dziecko pojechały nad jeziora. Tylko czasem odwiedzam ciotkę; mogę to robić teraz częściej bo jestem wolna, a poza tym czuję się osamotniona w pustym domu.
Teraz jestem w pracy i trochę się wkurzam. Okazuje się, że jak mi się udaje projekt to koniecznie trzeba udowodnić, że coś mi się nie udaje, choćby to był taki drobiazg jak niedomknięcie lodówki. Ale już chyba nie czuję że dalej przepraszam, że żyję.
Teraz jestem w pracy i trochę się wkurzam. Okazuje się, że jak mi się udaje projekt to koniecznie trzeba udowodnić, że coś mi się nie udaje, choćby to był taki drobiazg jak niedomknięcie lodówki. Ale już chyba nie czuję że dalej przepraszam, że żyję.