Witajcie, no to dzisiaj będzie książka
starałam się żeby był on dosyć długi ale znów nie za długi bo nie będzie się wam chciało czytać
Wybiegłam z domu za Isabel nigdzie jej nie widziałam. Wróciłam do domu.
-Przepraszam cię ale najlepiej będzie jak wyjdziesz z domu.
Poszłam do pokoju i zaczęłam płakać moje życie nie było prawdziwe wszystko co w nim było to kłamstwo. Czekałam tylko na mojego tatę aby się do niego przytulić. Jutro sylwester i chciałam go spędzić z nim. Poszłam do łazienki , odświeżyłam się i poszłam do salony i zaczęłam oglądać film w telewziji. Po filmie zasnęłam. Obudziłam się gdy usłyszałam trzask drzwi.
-Tato czy to ty?
-Dominika?!
-Cześć tato-podeszłam do niego i go przytuliłam
-Nie miałaś wrócić po nowym roku?
-Tak ale zmieniłam zdanie i postanowiłam , że sylwester chce spędzić z tobą.
-Cieszę się że cię widzę, aha jeśli już zauważyłaś , że kota nigdzie nie ma.
-No właśnie gdzie on jest?
-Zdechł
-Co? Jak to przecież on młody był bardzo , zachorował na coś?
-Nie wiem po prostu gdy przyszedłem do twojego pokoju leżał martwy na łóżku i miał sine usta i co dziwnie otarte szeroko oczy.
-Biedny –powiedziałam z smutkiem na twarzy , wiedziałam , że to nie jest sprawka żadnej choroby musiał go zaatakować demon , pewnie szukał mnie ale nie został mnie w pokoju i pożywił się kotem
-Może kupimy nowego ?
-Nie , nie trzeba , która jest godzina?
-Osiemnasta, ile już jesteś w domu?
-Od rana
-Mogłaś zadzwonić bym przyjechał
-Nie chciałam cię kłopotać , więc jak? Jakieś plany na sylwestra?
-Właściwie chciałem ci przedstawić kogoś
-Okey…a kim ten ktoś jest?
-To moja dziewczyna
-Dziewczyna? Najpierw mama , teraz ty czy wy w ogóle myślicie o mnie.
-Przepraszam, myślałem , że się ucieszysz , że układa mi się.
No tak , masz rację to ja przepraszam , z chęcią ją poznam.
-Przyjdzie wieczorem, pojedziemy na zakupy jakieś?
-Tak jasne , ubiorę się i jedziemy.
W głowie miałam totalny mętlik , myślałam o Maćku , Sebastianie , o moich braciach i rodzicach o demonie , nie miałam pojęcia co mam robić. Pojechałam z tatą na zakupy , kupiliśmy parę rzeczy na sylwestra, szampana , ciasto , chipsy i takie różne. Byłam ciekawa , dziewczyny taty , ciekawa byłam jaka ona jest. Będę musiała zadzwonić do mamy i złożyć jej życzenia na nowy rok. W zeszłym roku robiłam w sylwestra listę postanowień, zawsze miałam nadzieję , że przyszły rok będzie lepszy , w tym nie robię żadnej listy już wiem , że ten rok zwyczajny nie będzie.
-Tato? Może Sebastian też przyjść?
-Tak jasne, a Macka nie zapraszasz?
-Nie jesteśmy już razem…
-O jeny tak mi przykro-powiedział tata przytulając mnie
-Już tak bywa , teraz jestem z Sebastianem.
-Z Sebastianem? Co się stało u twojej koleżanki , że taka decyzja?
-Nic takiego , po prostu zrozumiałam , że Maćkowi na mnie nie zależy i tyle.
-No dobrze , dziś sylwester więc nie będziemy rozmawiać o sprawach smutnych , proszę o uśmiech zadzwoń bo Sebastiana i będzie cudnie tak?
-Tak tato – powiedziałam z uśmiechem
Najpierw zadzwoniłam do mamy.
-Halo-odezwał się męski głos w słuchawce
-Tu Dominika , mogę porozmawiać z mamą?
-Nie niestety wyszła z domu i nie wzięła telefonu , jak wróci powiem , że do niej dzwoniłaś.
-Dobrze , dziękuje i życzę szczęśliwego nowego roku
-Dziękuje , wzajemnie.
Zakończona rozmowa, potem zadzwoniłam do Sebastiana i go zaprosiłam .
-No więc Sebastian zaproszony , a gdzie twoja dziewczyna?
-Zaraz będzie
-No dobrze to ja idę się przebrać.
Zastanawiałam się czy nie zadzwonić do Maćka i go zaprosić, ale gdy pomyślałam o tym co mi zrobił nie miałam ochoty z nim rozmawiać.
-Kochanie chodź się przywitać przyszła Samanta.
-Wyszłam na korytarzy i zobaczyłam ją. Samantę , tą która mnie porwała. Nie miałam pojęcia co mam zrobić.
-Witaj-powiedziałam
-Hej-odpowiedziała
-Mam nadzieję , że się polubicie-powiedział mój tata.
W tym czasie ktoś zapukał do drzwi , był to Sebastian, zatrzymałam go w progu i cofnęłam na zewnątrz.
-Posłuchaj , Samanta tu jest?
-Samanta? Co ona tu robi?
-Mój tata powiedział, że to jest jego dziewczyna.
-Co ona kombinuje? Nie martw się jestem tutaj i nic ci się nie stanie.
-Właśnie chciałam z tobą porozmawiać. Był u mnie Maciek i odbyliśmy rozmowę.
-Co mu powiedziałaś?
-Że wiem , ze to ja jestem Margaret i , że on mnie ciągle okłamywał wiedząc kim jestem i , że nim zrywam
-Chwila , co zerwałaś z nim?
-Ta dobrze słyszysz.
-Chce byś z tobą Sebastian , gdy zaczęło mi się wszystko przypominać tonie były zwykłe obrazy , czułam w nich uczucia , były one naprawdę silne.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze!- przytulił mnie z całej sił i weszliśmy do domu.
-Samanto to jest mój chłopak , Sebastian.
-Miło mi cię poznać-powiedziała
-Mi także –odpowiedział
-No dobrze to co włączamy muzykę i robimy imprezę haha - powiedział tata aby rozluźnić nieco atmosferę
Naprawdę było super, Samanta była bardzo miła , Sebastian był, kochany , tata bawił się jak nigdy . O północy poszliśmy puścić fajerwerki , wypiliśmy szampana , tańczyliśmy o trzeciej poszłam spać , Sebastian został na noc u mnie , tata nie był zadowolony z tego i kazał Sebastianowi spać w salonie , Samanta natomiast spała z moim tatą. Jak o tym pomyślałam to mi się nie dobrze robiło. Ale muszę to uszanować i nie mogę się nią przejmować.
Wiem ,że to jest spóźniony wpis o to bardzo ale spróbuję to jakoś nadrobić


Wybiegłam z domu za Isabel nigdzie jej nie widziałam. Wróciłam do domu.
-Przepraszam cię ale najlepiej będzie jak wyjdziesz z domu.
Poszłam do pokoju i zaczęłam płakać moje życie nie było prawdziwe wszystko co w nim było to kłamstwo. Czekałam tylko na mojego tatę aby się do niego przytulić. Jutro sylwester i chciałam go spędzić z nim. Poszłam do łazienki , odświeżyłam się i poszłam do salony i zaczęłam oglądać film w telewziji. Po filmie zasnęłam. Obudziłam się gdy usłyszałam trzask drzwi.
-Tato czy to ty?
-Dominika?!
-Cześć tato-podeszłam do niego i go przytuliłam
-Nie miałaś wrócić po nowym roku?
-Tak ale zmieniłam zdanie i postanowiłam , że sylwester chce spędzić z tobą.
-Cieszę się że cię widzę, aha jeśli już zauważyłaś , że kota nigdzie nie ma.
-No właśnie gdzie on jest?
-Zdechł
-Co? Jak to przecież on młody był bardzo , zachorował na coś?
-Nie wiem po prostu gdy przyszedłem do twojego pokoju leżał martwy na łóżku i miał sine usta i co dziwnie otarte szeroko oczy.
-Biedny –powiedziałam z smutkiem na twarzy , wiedziałam , że to nie jest sprawka żadnej choroby musiał go zaatakować demon , pewnie szukał mnie ale nie został mnie w pokoju i pożywił się kotem
-Może kupimy nowego ?
-Nie , nie trzeba , która jest godzina?
-Osiemnasta, ile już jesteś w domu?
-Od rana
-Mogłaś zadzwonić bym przyjechał
-Nie chciałam cię kłopotać , więc jak? Jakieś plany na sylwestra?
-Właściwie chciałem ci przedstawić kogoś
-Okey…a kim ten ktoś jest?
-To moja dziewczyna
-Dziewczyna? Najpierw mama , teraz ty czy wy w ogóle myślicie o mnie.
-Przepraszam, myślałem , że się ucieszysz , że układa mi się.
No tak , masz rację to ja przepraszam , z chęcią ją poznam.
-Przyjdzie wieczorem, pojedziemy na zakupy jakieś?
-Tak jasne , ubiorę się i jedziemy.
W głowie miałam totalny mętlik , myślałam o Maćku , Sebastianie , o moich braciach i rodzicach o demonie , nie miałam pojęcia co mam robić. Pojechałam z tatą na zakupy , kupiliśmy parę rzeczy na sylwestra, szampana , ciasto , chipsy i takie różne. Byłam ciekawa , dziewczyny taty , ciekawa byłam jaka ona jest. Będę musiała zadzwonić do mamy i złożyć jej życzenia na nowy rok. W zeszłym roku robiłam w sylwestra listę postanowień, zawsze miałam nadzieję , że przyszły rok będzie lepszy , w tym nie robię żadnej listy już wiem , że ten rok zwyczajny nie będzie.
-Tato? Może Sebastian też przyjść?
-Tak jasne, a Macka nie zapraszasz?
-Nie jesteśmy już razem…
-O jeny tak mi przykro-powiedział tata przytulając mnie
-Już tak bywa , teraz jestem z Sebastianem.
-Z Sebastianem? Co się stało u twojej koleżanki , że taka decyzja?
-Nic takiego , po prostu zrozumiałam , że Maćkowi na mnie nie zależy i tyle.
-No dobrze , dziś sylwester więc nie będziemy rozmawiać o sprawach smutnych , proszę o uśmiech zadzwoń bo Sebastiana i będzie cudnie tak?
-Tak tato – powiedziałam z uśmiechem
Najpierw zadzwoniłam do mamy.
-Halo-odezwał się męski głos w słuchawce
-Tu Dominika , mogę porozmawiać z mamą?
-Nie niestety wyszła z domu i nie wzięła telefonu , jak wróci powiem , że do niej dzwoniłaś.
-Dobrze , dziękuje i życzę szczęśliwego nowego roku
-Dziękuje , wzajemnie.
Zakończona rozmowa, potem zadzwoniłam do Sebastiana i go zaprosiłam .
-No więc Sebastian zaproszony , a gdzie twoja dziewczyna?
-Zaraz będzie
-No dobrze to ja idę się przebrać.
Zastanawiałam się czy nie zadzwonić do Maćka i go zaprosić, ale gdy pomyślałam o tym co mi zrobił nie miałam ochoty z nim rozmawiać.
-Kochanie chodź się przywitać przyszła Samanta.
-Wyszłam na korytarzy i zobaczyłam ją. Samantę , tą która mnie porwała. Nie miałam pojęcia co mam zrobić.
-Witaj-powiedziałam
-Hej-odpowiedziała
-Mam nadzieję , że się polubicie-powiedział mój tata.
W tym czasie ktoś zapukał do drzwi , był to Sebastian, zatrzymałam go w progu i cofnęłam na zewnątrz.
-Posłuchaj , Samanta tu jest?
-Samanta? Co ona tu robi?
-Mój tata powiedział, że to jest jego dziewczyna.
-Co ona kombinuje? Nie martw się jestem tutaj i nic ci się nie stanie.
-Właśnie chciałam z tobą porozmawiać. Był u mnie Maciek i odbyliśmy rozmowę.
-Co mu powiedziałaś?
-Że wiem , ze to ja jestem Margaret i , że on mnie ciągle okłamywał wiedząc kim jestem i , że nim zrywam
-Chwila , co zerwałaś z nim?
-Ta dobrze słyszysz.
-Chce byś z tobą Sebastian , gdy zaczęło mi się wszystko przypominać tonie były zwykłe obrazy , czułam w nich uczucia , były one naprawdę silne.
-Nawet nie wiesz jak się ciesze!- przytulił mnie z całej sił i weszliśmy do domu.
-Samanto to jest mój chłopak , Sebastian.
-Miło mi cię poznać-powiedziała
-Mi także –odpowiedział
-No dobrze to co włączamy muzykę i robimy imprezę haha - powiedział tata aby rozluźnić nieco atmosferę
Naprawdę było super, Samanta była bardzo miła , Sebastian był, kochany , tata bawił się jak nigdy . O północy poszliśmy puścić fajerwerki , wypiliśmy szampana , tańczyliśmy o trzeciej poszłam spać , Sebastian został na noc u mnie , tata nie był zadowolony z tego i kazał Sebastianowi spać w salonie , Samanta natomiast spała z moim tatą. Jak o tym pomyślałam to mi się nie dobrze robiło. Ale muszę to uszanować i nie mogę się nią przejmować.
Wiem ,że to jest spóźniony wpis o to bardzo ale spróbuję to jakoś nadrobić
