Byliśmy w Lidlu. Żarcie amerykańskie na tapecie jest, ale nie kupowaliśmy. Dorwaliśmy ciasto drożdżowe, co jest wyczynem, bo ostatnio go nie było (tylko francuskie) i będziemy robić calzone na obiad i ślimaczki do jedzenia na zimno. Nabyliśmy też gotowe ciasto kruche oraz słoik prażonych jabłek i spróbujemy zrobić szarlotkę. Nigdy nie robiłam szarlotki z gotowego ciasta. Ciekawe, jakie wyjdzie. Mam nadzieję, że dobre.
Zastanawialiśmy się nad kupnem grilla elektrycznego za 99zł, ale w końcu zrezygnowaliśmy.
Zastanawialiśmy się nad kupnem grilla elektrycznego za 99zł, ale w końcu zrezygnowaliśmy.