...miało być intensywnie, budzik dzwonił kilka razy, aż wreszcie dał za wygraną. Dom jakby drzemał razem ze mną, lekko upojony. Otworzyłam oczy. Ona jeszcze spała. Porcelanowa laleczka, oddychała równomiernie, jej ręka na moim karku była taka gorąca. Poprzedniego dnia trochę zaszalałyśmy. Kilka drinków, dobra muzyka, i jedno błogosławieństwo Jego Eminencji. .. a potem ...
Rozpakowywałam ją, jak małe dziecko,swój wymarzony prezent,delikatnie rozwiązałam wstążki ubrań i kolorowy papier bielizny.Wydrukowałam ją w całości . Szczegół po szczególe prześledziłam jej nagie ciało.
Spotkałyśmy się w bardzo zwykły dzień, w bardzo zwykłych okolicznościach, w przeciętnym miejscu bez fanfarów, bez nagłego uderzenia serca.
-Pamiętasz, wycieli mi serce-nie mózg. Nigdy się w Tobie nie zakocham.
- I dobrze, wcale na to nie liczyłam.
Rozpakowywałam ją, jak małe dziecko,swój wymarzony prezent,delikatnie rozwiązałam wstążki ubrań i kolorowy papier bielizny.Wydrukowałam ją w całości . Szczegół po szczególe prześledziłam jej nagie ciało.
Spotkałyśmy się w bardzo zwykły dzień, w bardzo zwykłych okolicznościach, w przeciętnym miejscu bez fanfarów, bez nagłego uderzenia serca.
-Pamiętasz, wycieli mi serce-nie mózg. Nigdy się w Tobie nie zakocham.
- I dobrze, wcale na to nie liczyłam.